środa, 26 czerwca 2013

Rozdział 6

Zdziwił mnie ten telefon on niego ...
Jeszcze o tej porze, co się stało ?
Mianowicie o godzinie 11;13 zadzwonił do mnie Liam ..
-Hej kochanie,przepraszam Cię za moje zachowanie wróćmy do siebie brakuje mi ciebie..-powiedział Liam .Nie no on sobie ze mnie chyba żartuje, najpierw robi mi awantury że go zdradzam,potem sam to robi ..nie wierzę,nie zrobi ze mnie znów kretynki a poza tym ja już jestem szczęśliwa ,nie chcę tego niszczyć ..
-Co ty wogóle do mnie mówisz ?! Najpierw wyzywasz mnie od dziwek i upokarzasz przed wszystkimi a teraz nagle ci się odmieniło i chcesz ze mną być ?żałosny jesteś..
-Przepraszam ,wiem że cię zraniłem ale ja naprawdę cię kocham nie chcę żadnej innej wybacz mi ..-powiedział skruszony .
-Nie ,to już definitywny koniec ,nie chcę cię znać jestem szczęśliwa u boku kogoś innego ..
- Co ? z kim ?! wiedziałem że się puszczasz ,nic dziwnego ..
-hamuj trochę , mów sobie tak do swoich koleżaneczek a ode mnie wara .Nie dzwoń do mnie cześć.
-Pamiętaj że jeśli to bieber zrobię z nim porządek ,nie będzie ruszał zajętych dziewczyn .'
-Spróbuj ,on przynajmniej ma do mnie szacunek nie to co ty,cham i prostak niewychowany dowidzenia .
-Nie dając mu dojść do słowa rozłączyłam się,teraz zaczęłam zamartwiać się o Justina ..
Liam był nieobliczalny,mógł pojechać z kolegami do niego i próbować mu wybić mnie z głowy, nawet fakt ten że mnie zdradził nie motywuje go żeby dać sobie ze mną spokój .On wciąż walczy,i łudzi się że dam mu szansę po tym co zrobił ..Liam jest to typ faceta który za wszelką cenę chcę sobie przywłaszczyć to co mu wpadnie w oko albo spodoba , ze mną tak nie będzie .2 raz mu nie uwierzę koniec ...
Nigdy przenigdy nie wybaczę facetowi tego że mnie zdradził , jest to sprzeczne z naturą .
1 Cię zdradził ,to wiadomo że będzie cały czas to robił a ty głupia kochasz go i za każdym razem mu wybaczysz a on wiedząc że go obdarowujesz uczuciem będzie korzystał ile wlezie .
Co ma miłość do zdrady ? jeśli kocha to nie zdradzi ,jeśli nie kocha to zdradza proste rozwiązanie .
Ja już mam taką złotą zasadę,że zdrady nigdy się nie wybacza bo to najgorsza krzywda jaka jest wyrządzona kobiecie cóż ..
Ale  to już jest nieważne , ja myślę co zrobić aby ochronić Justina ..
Ten mój relaks skończył się szybciej niż zaczął no ,nie dadzą człowiekowi chwili spokoju tylko żyj w wiecznych nerwach.
Wyszłam z wanny i owinęłam się ręcznikiem .Wino któro stało tuż przy wannie wzięłam i postawiłam obok mojego łóżka .
Postanowiłam że zaproszę Justina do siebie na kolację albo po prostu na kieliszek wina ,wtedy ominie go to wszystko co wymyśli ten palant .
Do mnie nie ma wstępu więc będzie bezpieczny tu ,ten miesiąc lub dwa musi na siebie uważać , ja muszę na niego  uważać bo to wszystko moja wina,nie potrzebnie mu to wypaplałam ale lepiej żeby wiedział niż stał na nierównym gruncie ..
Złapałam za telefon i wykręciłam numer do Biebera ..
-Cześć Justin..śpisz ?
-Nie właśnie,miałem do Ciebie dzwonić coś się stało ?-powiedział zaspanym głosem .
-Niee, dzwonię bo chcę cię przeprosić i przy okazji zaprosić na wino ,tak na pogodzenie spraw ..
-Hehe wiesz co się robi po 12 w nocy ? -wyszeptał cwaniacko .
-Oj przestań ,mówię serio przyjedź do mnie ,nie chcę siedzieć sama.
-No dobra, to do zobaczenia .
-Tylko postaraj się szybko,dobrze ? -wyszeptałam błagalnym głosem .
-Najszybciej jak tylko będę mógł , pa kochanie .
-No cześć .
Mówię to po raz kolejny, ale teraz naprawdę zrozumiałam że nie muszę nigdzie wyjeżdżać aby uświadomić sobie to iż kocham tego wysokiego bruneta z czekoladowymi teńczówkami .
Już wiem dlaczego to wszystko potoczyło się tak a nie inaczej ..
Gdzieś tam w sercu mieszkał sobie Liam , potem gdy Justin stwierdził że kocha mnie zaczęłam Jeszcze bardziej kochać Liama ..A gdy mu to dzisiaj wszystko wygarnęłam czułam jakbym uwolniła sie z łańcuchów związanymi z nim .. i moje serce zrobiło miejsce dla justina ..
Czuję się szczęśliwa jak nigdy .
Justin miał zaraz być więc trzeba zacząć się szykować .
Nałożyłam sukienkę,którą dostałam na urodziny od Biebera ,była piękna .Biała,falbanki i różności poprzyczepiane do niej .
uwielbiałam ją.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi .
Krzyknęłam  ' Otwieram już '
 zdążyłam jeszcze pomalować usta czerwoną pomadką i zeszłam na dół .
Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazał się Justin ,z bukietem wielkich róż i najlepszym prezentem .. Słodkim uśmiechem .
Nie mogłam nasycić się tym widokiem,serce biło jak opętane .
Czułam się jak na swojej pierwszej randce haha, tak może to być śmieszne ale naprawdę się tak czułam .
Chłopak wręczył mi bukiet kwiatów i pocałował w policzek po czym wyszeptał " pięknie wyglądasz"
odrzuciłam mu . "Dziękuje"
Złapałam go za dłoń i poprowadziłam do kuchni .
Wyjęłam wazon z szafki ,wlałam wody i wpakowałam tam ten wielki bukiet kwiatów .
-Siądź kochanie-powiedziałam z uśmiechem do Justina .
-Dobra, a co mi oferujesz he ?
-Hm.. jak narazie wino może być ? -zarzuciłam włosy na bok .
-Jasne.
Z barku wyjełam jakieś wino i postawiłam na stół centralnie na środku , potem znów cofnęłam się do barka i wyjęłam dwa nie płytkie kieliszki .
Jeden postawiłam przy Justinie a drugi koło siebie.
Wstałam i chwilę pokręciłąm się obok Justina, nagle siadłam mu na kolana i wyszeptałam " Przepraszam za wszystko , spróbujmy jeszcze raz "
-Chcę być z Tobą i nie musimy podejmować żadnych prób.. - złapał mnie za rękę i przyłożył do swojej klatki piersiowej potem spojrzał mi w oczy ,przygryzł swoją dolną wargę i pocałował mnie .
To jest to czego szukał przez tę nieokręśloną przeszłość ...


http://ask.fm/JileyCyrusx

MOŻECIE MNIE KOCHANI PYTAĆ CO SIĘ WYDARZY W NASTĘPNYM ROZDZIALE :)

3 komentarze:

  1. Gdzie jest dedykacja na koncu rozdzialu? Huh? XD zartuje xD ;* ;p zajebiste *_____* jak zawsze zreszta *______* kochamn ;* zycze duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo weny ;*

    OdpowiedzUsuń