20 czerwiec .2013 r.
Dzisiaj piękny słoneczny dzień,czuje że muszę go wykorzystać .
O godzinie 9;14 zadzwonił do mnie Justin z prośbą czy mogłabym mu pomóc wybrać podkład pod jakąś piosenkę,oczywiście zgodziłam się .
Mam zamiar pojechać do niego po południu,tak o trzeciej może trochę później .
Jest już godzina 10;31 więc powoli zbieram się z wyrka i zaczynam szykować .
Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy by wybrać sobie jakieś wdzianko dogodnie do pogody na dworze , ale chyba nie będzie mi ciężko wybrać bo w mojej garderobie znajdują się same luźne i wraz na taką temperaturę ubrania .
myślę że shorty i kolorowy top będą mi pasować ,więc bez wahań ubrałam się w nie i zeszłam na dół by zjeść jakieś pożywne śniadanie,chociaż raz . Jest jeszcze dużo czasu i nie mam zamiaru się spieszyć, chociaż mówią że czas to pieniądz .Zadzwonię do Justina i spytam się czy może wcześniej bo tak czy inaczej nie chcę mi się w taką piękną pogodę siedzieć w domu,na dodatek sama żadna przyjemność .
-No co tam miley? - zapytał Justin .
-Mogłbyś jednak wcześniej ?
-Mogę , coś się stało ?
-po prostu do trzeciej dużo czasu a nie chcę mi się siedzieć w taki ładny dzień samej w domu .
- Co racja to racja,więc może przyjadę po Ciebie i przejedziemy się nad morze ? podkład możemy nawet wybrać wieczorem ,bez znaczenia .
-O świetny pomysł Justin ! To ja tylko spakuję się,zjem coś i możemy jechać .
-Jasne ,ja zabiorę tylko kilka potrzebnych rzeczy i ruszam do Ciebie .
-Okay,będę czekała. Dozobaczenia !
-No dozobaczenia .
Justin miał świetny pomysł z tym morzem ,serio akurat idealne miejsce na taką wspaniałą atmosferę .
Stoję od 15 minut przy tej lodówce jakbym nie wiedziała czego chcę . Wyjmę sobie jakieś warzywa i zrobię sałatkę . Dzisiaj na zdrowo bez żadnych fastfoodów , ale pomyślmy .. z justinem tak się nie da ! pewno zajedziemy do KFC bądź MC . Nie ważne , muszę wkońcu zjeść pożywne śniadanie bo mój żołądek nie wytrzyma dzień w dzień na śniadanie frytków oraz hamburgerów . Dobra wezmę pomidory,ogórka i szczypiorek takie małe co nie co na śniadanie . A zapomniałam ! śmietana .
Położyłam wszystko na stoliku , wyciągnęłam miseczkę a z szufladki jakiś nóż którym będę mogła pokroić przysmaki . Pokroiłam wszystko w większą kostkę, bo najłatwiej i najszybciej . Danie dnia zrobione więc teraz czy jest dobre ..
15 minut później , wchodziłam po schodach do pokoju .
Siadłam przy szufladzie w której trzymałam stroje kompielowe , w czasie szukania zdobyczy znalazłam niespodziewanie cały plan hannah montany , wróciły wspomnienia ,wróciło wszystko ... Zaczęłam cofać się w przeszłość i wspominać dobre oraz te złe chwilę .Zawsze gdy to wyciągałam śmiałam się z głupich wpadek, i róznych rzeczy . Dzisiaj żałowałam tak naprawdę tego że poszłam na Casting . Choć w głębi serca wiem , że jednak tego nie żałowałam bo przeżyłam wspaniałe chwilę, poznałam przyjaciół .
Nie mogłam dłużej tego trzymać bo chyba bym się poryczała , więc schowałam to gdzie jego miejsce .
Wróciłam do szukania kostiumu .. znalazłam jakiś pierwszy lepszy , przebrałam się w niego a tuż po chwili zadzwonił mój telefon .
-Miley już jadę , naszykowana ? - powiedział radosnym głosem
-Tak .. prawie tak .
-Co się stało ?
-Nic takiego ..
-pogadamy w drodze za 15 minut jestem . cześć
-no cześć
siadłam na ziemię i zaczęłam się zastanawiać nad sensem życia ..Po co żyjemy skoro życie jest pełne porażek i utrat . Bóg chyba chcę aby każdy człowiek przeżył każde rozczarowania , ale po co ? Na to chyba nie ma reguły ...Ale po co ja o tym myślę ?Sama nie wiem ...
Wstałam z tej podłogi i ogarnęłam lekko włosy. w lustrze .
Złapałam za torbę i wrzuciłam tam najpotrzebniejsze rzeczy .
Znów naszła mnie myśl o sensie życia .. czyżby moja psychika nie daje już rady ? Nie czuje tego , czuję się silna na duchu . a psychika raczej też . Moje nieco dziwne myśli przerwał dzwonek do drzwi .
Wiedziałam że to Juss i powiedziałam otwarte ..
Znów jednym dzikim ruchem poprawiłam włosy i zeszłam na dół .
Justin miał uśmiech od ucha do ucha więc nie zamierzałam mu tego psuć moimi głupimi nastrojami ,na mojej twarzy pojawił się uśmiech szeroki i promienny , sprawiło to że Biebs jeszcze bardziej był szczęśliwy .
-Cześć - po czym pocałował mnie swoimi malinowymi ustami w kącik ust .
-Cześć , co ty taki wesoły ?- zapytałam .
-Nie wiem może dlatego bo widzę twój uśmiech * zarumieniłam się *
-jak słodko mi też miło widzieć twój uśmiech .
-Jedziemy ?
-no pewnie .
Wzięłąm torebkę i mogliśmy wychodzić z domu .
Słońce parzyło mnie po ciele , nałożyłam okulary i wsiadłam do samochodu tak jak Justin .
otworzyłam okno na rozszerz i wchłaniałam każdy haust powietrza .
Zapadła cisza w mojej głowie .
Zanim się ocknęłam bieber zaszeptał że dojechaliśmy na miejsce .zerwałam się od razu .
Wysiadłam z samochodu i stanęłam na gorącym piasku .
Chłopak od razu wyskoczył z bluzki i paradował z nagim torsem .
zdjęłam top , rozłożyłam ręcznik i położyłam się na brzuchu .
Trzeba się trochę opalić , bo szczerze rzadko kiedy mam czas na taki wypad .
zdawało mi się że jesteśmy tam dopiero chwilę a minęły już dwie godziny .
Nagle coś jakby poparzyło mnie w plecy , dopiero gdy zrobiło mi się zimno uświadomiłam sobie że Justin oblał mnie wodą . Woda nie była zimna , ale jak ma się rozpalone ciało woda przybiera się zimna .
-Ja pierdole ...Justin zabiję cię !
-Oj Miley - a po tym zaśmiał się w głos .
Szybkim ruchem wstałam z ręcznika i ganiałam Biebera po plaży .
On był wspaniały ! nawet jak oblał mnie tą wodą czułam się w jakiś sposób szczęśliwa ,warto mieć go jako przyjaciela .
-Co tutaj za mną nie wejdziesz nie ? hheehe - zaśmiał się .
-Udowodnić ci że wejdę ?
-Czekam .
chociaż nie chciałam wbiegłam do wody , poczułam chwilowo dreszcz który zamienił się w ciepło .
Podpłynęłam do niego i złapałam się za biodra .
-I co ? weszłam
-No weszłaś , brawo .
Nagle objął mnie za biodra i przybliżył się lekko początkowo nie wiedziałam o co mu chodzi ale gdy między nami była odległość centymetra domyśliłam się .
Powolutku przybliżył swoje malinowe usta, dotknął dłońmi ciała które przeniósł na moje policzki .
Musnął moje usta delikatnie i czule . Spojrzał mi w oczy i uśmiechnął się tak samo jak ja . A nagle wszystko zrodziło się w namiętny pocałunek .
Nie spodziewałam tego z jego strony , chociaż nie było mi to obce ..
super *-*
OdpowiedzUsuńŚwietne <3
OdpowiedzUsuńKiedy dodasz następny . ? < 3
OdpowiedzUsuńwłaśnie zaraz dodam bo jutro nie będę miała jak wejść i napisać , a nie chcę was zawieść < 3
Usuń