czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział 3

naprawdę nie wierzyłam że Justin posunie się do tego stopnia , nie miałam mu tego za złe,ale zadziwił mnie ...
-Justin czy ty ?..
-Tak pocałowałem Cię,czy to coś złego ?
-Oczywiście że nie , ale nie spodziewałam się tego ..
-Obydwoje wiemy , że łączy nas coś mocniejszego niż przyjaźń .Nie zaprzeczaj samej sobie . -powiedział z powagą na buzi .
-Skąd ty to możesz wiedzieć ?
-Miley, spotykamy się tak długo a ty myślisz że tego nie widzę ?
W tej chwili nie wiedziałam co mogę mu powiedzieć . Stwierdzić że to jest prawda czy okłamać go ? Z jednej strony byłoby lepiej okłamać go ,a z drugiej nie . Nie wiem sama co o tym myśleć ...
-Dobra,a jeśli to prawda to co ?poza tym to chyba też i z twojej strony nie ?
-Cieszę się kochanie - pierwszy raz w życiu Justin powiedział mi kochanie , czy on czeka na coś więcej oprócz przyjaźni ? nie mogę się z tym pogodzić,ta wspólna przyjaźń była taka idealna,niezniszczalna, trwała .
A gdy będziemy ze sobą? Jedna kłótnia i czar prysł non sens ... Wiem że jeśli mu odmówię,stracę go jako przyjaciela a tego naprawdę nie chcę . A co powiem Liamowi jak przyjdzie ? że teraz pocieszyłam się Justinem ? Ehh..zapomniałam Liam był zawsze zazdrosny o to iż cały mój wolny czas spędzałam z Bieberem .. Przez to całe zamieszanie mam mętlik w głowie ...
-Justin ale..
-Chociaż mogę ci przyrzec że moje zauroczenie do Ciebie jest silniejsze - powiedział wtrącając mi się w zdanie .
-Powiedz mi na co ty liczysz ?
-Chcę spróbować z Tobą, z seleną jak widzisz było jak było . Sądzę że razem stworzymy zgraną parę . - Jak ja nienawidzę tego jak on gada o tej "biedulce" Selenie.. zawsze jest taka poszkodowana,brak słów ..
- A pomyślałeś co sobie pomyślą o nas inni ?Ile nieprawdziwych rzeczy zostanie wrzucone do internetu ?
Będzie następny skandal ..
-Nikt nie będzie stawał mi na drodze do szczęścia,jeśli chcę być z tobą to z tobą i koniec . - Muszę przyznać ,że po tych słowach zrobiło mi się cieplej na sercu , i dziwne uczucie pojawiło się w moim brzuchu ..
Nie mogłam pohamować emocji  i od razu rzuciłam się w ramiona chłopaka, po czym moje usta znalazły się na jego ustach .rozpływałam się w śnie,w marzeniu .Nie wierzyłam że to dzieje się naprawdę .
Nie zważaliśmy nawet na paparazzi , zajmowaliśmy się wyłącznie sobą . Trzeba żyć chwilą,bo kto wie co może się wydarzyć ? Nikt  nie wie co czeka nas w przyszłości ..
Z minuty na minutę,robiło się coraz później . Czas uciekał nam jak piasek przez palce . Nadal nie wierzyłam co się dzieje,muszę się z tym przespać i przemyśleć naszą rozmowę .
Słońce powoli zaczęło zachodzić , więc postanowiliśmy że czas na nas .
Wolnym krokiem wyleźliśmy z przyjemnie chłodnej wody ,na koc i w dodatku za rękę . Dłoń w dłoń .To było cudowne !
Pół godziny potem,byłam już calutka sucha ,ale za to jaka głodna .
-Justin jedziemy do MC ?
-No dobra,ja też jestem w sumie głodny więc chodź . -wybuczał .
Podniosłam ręcznik z piachu i otrzepałam  go z różnych drobinek ,złożyłam i wrzuciłam do swojej torby .
Lekko przeczesałam włosy paznokciami i wsiadłam do samochodu .
z radością na twarzy ,wtopiłam dłonie w rozczochrane włosy Justina .
On za to nie skrywał swojego szczęścia , włączył radio i leciała piosenka którą obydwoje uwielbialiśmy .
Muzyka +100 full i nasz humorzasty śpiew .
Nie pamiętam nawet żebym z Liamem tak spędziła szczęśliwie dzień .Justin jest ,był i będzie moim sekretem szczęśliwego życia .
Tak się rozbawiliśmy ,że zapomnieliśmy zajechać do pobliskiego MC .
-Justin mogę coś się Ciebie zapytać ?
-pytaj skarbie . -powiedział wyluzowany .
-Jak myślisz uda się nam ?
-Na pewno , trzeba być dobrej myśli zawsze . - a po chwili przybliżył swoje usta do mojego policzka i delikatnie go ucałował .
Ja na to odwdzięczyłam mu się pełnym życia uśmiechem .
Znaleźliśmy się pod moim domem ,ciężko było się nam pożegnać . Od teraz zawszę chciałam znajdować się obok niego,serio .
-No to do jutra ..kochanie - nagle przysunął się do mnie i koniuszkami palców gładził moje policzki , spojrzałam mu wprost w oczy i ujrzałam w jego złoto-brązowych tęczówkach miłość ,prawdziwą miłość nie wiem czy do mnie czy do kogoś innego ..Miejmy nadzieję że do mnie ..
-do jutra,kochanie -odrzekałam a justin na pożegnanie pocałował mnie w lekko zaczerwienione usta .
Wysiadłam i pomachałam mu .wypłynęła z mojego oka mokra substancja,którą natychmiastowo otarłam .
Chwilę potem znajdowałam się pod drzwiami domu i szukał po całej torbie tego cholernego klucza .
Wkońcu go znalazłam i otworzyłam drzwi , znów ta pustka,znów będę sama w tym wielkim domu . Znów będę płakała w tą moją biedną poduszkę .
rzuciłam torbę w kąt i poszłam wziąść prysznic .
Weszłam pod bierzącą wodę .spłukałam z siebie wszystko , woda przepływała przez każdy zakamarek mego ciała .
Gdy już się wykąpąłąm ,wyszłam spod prysznica i owinęłąm się ręcznikiem .
Weszłam do mojego pokoju i schowałam ubrania do półki .
Opadłam z sił i rzuciłam się na łóżko oraz zaczęłam rozmyślać o mojej rozmowie z Jussem .
Wcześniej był niedostępny dla mnie,mówił że nie liczy na nic więcej oprócz przyjaźni . Z taką myślą żyłam do dziś,szczerze cieszyłam się z tej odmiany ale jeśli on tak natychmiastowo zmienił zdanie to musiało być coś na rzeczy..nie wiedziałam jeszcze o co może chodzić ,ale przysięgam dowiem się .. Oby to była prawdziwa miłość a nie znów rozczarowanie ,nie chcę go stracić .....

5 komentarzy:

  1. To jest świetne, uwielbiam Jiley!<3 No nic, nie mogę doczekać się kolejnego!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    her-romeo-his-juliet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No fajne, fajne *___* zapraszam także na mojego bloga ------> justinandariana.blogspot.com prosze o opinie, bardzo! ;)) milego czytania

    OdpowiedzUsuń