piątek, 21 czerwca 2013

Rozdział 4

 Bedzie mi ciężko,bo wiem że wtedy już go stracę,nie będzie odwrotu moje wszystkie myśli też te związane z nim pozna .
Bedziemy musieli to wszystko zakończyć ,tą piękną,trwałą,niezniszczalną przyjaźń..
Następnego dnia...
21.06.2013r.
Rano obudził mnie telefon od Menagera,chciał abym przyszła do studia nagrać kawałek We can't stop bo niedługo już będzie wydanie płyty a tu brak 3 utworów .
No w sumie miał rację,nie mogę zwieść ludzi którzy czekają na tą płytę .
Mam być tam na 12 spokojnie się wyrobię .
Postanowiłam że dzisiaj nie spotkam się z Justinem,za dużo mam teraz na głowie poza tym ta wczorajsza rozmowa nie daje mi spokoju.
Muszę jeszcze to przemyśleć,wczoraj byłam tak zmęczona że zbrakło mi czasu na jakiekolwiek myśli..
Poszłam przemyć twarz zimną wodą,odkręciłam zaworek zimnej wody tak żeby ona nie uciekła od razu lecz została w spływie kranu.
Postawiłam ręce na brzegach kranu , i spojrzałam w lustro które znajdowała się naprzeciwko mnie .
Uśmiechnęłam się a po moim policzku spłynęła mała łza .. Tak ukrywam pod tym uśmiechem smutek , takie już życie w sławie .
Musisz udawać że jesteś silny,żeby ludzie się na Tobie nie zawiedli ale to mnie już po prostu przerastało psychicznie nie daje rady .
Hejterzy,paparazzi i jeszcze ta sprawa z Bieberem ...
Chyba potrzebuje czasu dla Siebie,dla samej siebie.
Tyle rzeczy muszę przemyśleć tyle spraw wyjaśnić ,tak to odpowiednia decyzja .Muszę tylko nagrać tą płytę a wtedy wyjadę gdzieś i będę myślała nad tworzeniem nowych
utworów.
Z czasem zapomnę o tym co nas łączyło z chłopakiem,i może wtedy zaczniemy wszystko od nowa ? Tak by było najlepiej .
Nachyliłam głowę nad wodą a dłońmi wzięłam ją i delikatnie przemyłam twarz .
Po chwili spojrzałam na moje odbicie w wodzie i ujrzałam starą "Smiley"
Uniosłam ręke do moich włosów i powoli zaczęlam ich dotykać,bawić się nimi .
Co sprawiło mi przyjemność. Uśmiechnęłam się bo zobaczyłam moje długie,brąz włosy .
Te czasy powróciły .Dlaczego człowiek w takim krótkim czasie zmienia się ? Zmienia się ,nie powiem że na lepsze ani gorsze po prostu się zmienia .
Może staje się doroślejsza z wiekiem ? Być może ,tego nikt nie wie .
Chwyciłam za ręcznik ,który wisiał na wieszaku i wytarłam twarz .
Odwiesiłam go na jego miejsce i udałam się do pokoju.
Włączyłam telewizje i przerzuciłam na MTV live,bo zawsze leciały tam ciekawe koncerty bądź ciekawa muzyka .
W tym samym czasie szykowałam się do wyjścia na nagranie .
Gdy znalazłam ubrania położyłam je na łóżku,żeby się nie pogniotły.
Nagle usłyszałam mój duet z Justinem , Overboard . Na samą myśl o tym łzy same uraniały mi się z oczu .
odwróciłam się, siadłam na brzegu łóżka i przyglądałam się .
Podgłośniłam muzykę i wraz z nią śpiewałam ,nawet zwrotkę Justina .
Ten moment przerwał telefon od niego .
-Halo ? *powiedziałam zapłakanym głosem *
-Cześć słońce,dlaczego ty płaczesz ?
-Bo oglądam nasz duet ,overboard .
-Tak,wiem że łatwo się przy tym wzruszyć,ale proszę nie płacz bo serce mi się kraja . *odrzekł zachrypniętym głosem *
-Nie mogę ..ale nie ważne , co chciałeś ?
-Spotkać się,masz czas ?
-Dzisiaj raczej nie,zaraz jadę na nagrania muszę dokończyć piosenkę bo nie długo wydanie tej płyty .
-No dobrze,to może jutro ?
-Nie wiem odezwę się , przepraszam muszę kończyć cześć .. *nie dając dojść mu do słowa rozłączyłam się*
Ja po prostu teraz go olewam,omijam go szerokim łukiem ..Tak będzie chyba najlepiej .
Lecz wkońcu będę musiała się z nim spotkać i wyjaśnić mu wszystko to co zaszło,i dlaczego go zlewałam .
aźń .
żapomniemy o sobie całkowiecie,wymarzemy się ze wspomnień ..
Dlaczego to życie jest takie niesprawiedliwe ?!Czy każdy musi przypłacać za szczęście samotnością ?
Nie chcę tego,nie przeżyje tego .Tyle wspaniałych chwil spędziłam z nim,a teraz od tak to wszystko przekreślić ?
To jest prawdą ,że wszystko się kiedyś kończy ...
Ubrałam się w to co naszykowałam,siadłam przy lustrze,udsunełam szufladkę w której trzymałam kosmetyki i wyciągnęłam kosmetyczkę .
Zarzuciłam swoje rozczochrane włosy na bok a resztę kosmetyczki wrzuciłam do torebki i zbiegłam da dół .
Przybliżyłam zegarek i spojrzałam na godzinę , była 10:52
Muszę się spieszyć bo menager znów będzie zły i nici z płyty,tak zależy mi nad powstaniem tej płyty .
Nałożyłam koturny i bez śniadania ruszyłam do studia w Los Angeles .
Nie mieszkałam w centrum LA więc musiałam się śpieszyć bo o tej godzinie najwięcej korków się pojawia .
Dodałam gaz ,by zwiększyć prędkość . Zależało mi na czasie .
Po ok. 40 minutach szybkiej jazdy znajdowałam się pod studiem nagraniowym .
Energicznym ruchem wyszłąm z samochodu i zatrzasnęłam drzwi za sobą .
Matko jak dobrze ! 20 minut przed czasem ,cud !
Z uśmiechem na twarzy weszłam do salonu .
A menager od razu zarzucił :
-O proszę Cyrus pierwszy raz 20 minut przed czasem , moje gratulację nie przestajesz mnie zaskakiwać .-Nie ukrywam że te słowa mile mnie zaskoczyły,ponieważ zawsze był powściągliwy w stosunku do mnie . A teraz ? Zarzucił miłym tekstem .Jednak ma jakieś odruchy ludzkie .
-Dziękuje Ryan , miłe z twojej strony więc co mam robić ?
-łap za tekst , i wskakuj do sali nagraniowej trzeba szybko nagrać te kawałki ,płyta już za kilka dni Miley .
-Jak to kawałki ? Miał być tylko jeden .. i jak za kilka dni płyta nie rozumiem ..
-Przeniosłem promowanie płyty,lepiej dla ciebie są już wakacje a ty zapewne chcesz gdzieś wyjechać prawda ?
-A i owszem ale jaki ma to związek z moją pracą ?
-Nagrasz dzisiaj te 3 kawałki i masz 2 miesiące z głowy,pasuje ?
-2 miesiące ? Tak długo ale ..
-Dobra kiedy indziej mi podziękujesz,masz 3 teksty ?
-Mam ..
-Mamy już podkłady wystarczy że zaśpiewasz,kwestia 2 godzin .
Mój menager zaskoczył mnie , zawsze kazał wybierać mi samej podkłady a teraz on coś wybrał ? Nie wierzę ..
Weszłam do sali nagraniowej,jak dawno tu nie byłam .. Rozejrzałam się w okół sali i stanęłam przy mikrofonie .
Zarzuciłam słuchawki i śpiewałam tak ,jakbym była sama na wielkiej scenie i ćwiczyła przed koncertem .
poleciał podkład pod we can't stop .. 1 już nagrana wow ! ryan mówi że jest świetna .
Więc nagrywałam dalej ..
Po wielokrotnych próbach nagrania kawałka nie dałam rady .
-Co się dzieje Miley ? Tak pięknie zaśpiewałaś we can't stop ..-wyszeptał zażenowany Ryan
-Muszę coś zjeść ,pójdę do sklepu .
-Nie,masz akurat po drodzę kupiłem ci jakiegoś kurczaka zjedz go - Po czym wręczył mi opakowanie z jedzeniem .
10 minut później byłam już pełna sił na nagrywanie .
2 piosenka poszła bez błędnie !
Została 3 najtrudniejsza , o trudnej miłości .. kojarzyła mi się ona ż Justinem nie chciałam jej śpiewać .
Ale ryan nalegał ,haustem sił nagrałam ją .
Potem jeszcze poprawa błedów korekcyjnych , i wysłuchanie ich .
Byłam wolna,mogłam pojechać zrelaksować się w wannie z winem i nastrojową muzyką .
Lecz po wyjściu ze studia czekała mnie niespodzianka..
Justin stał oparty o drzwi swojego samochodu z bukietem róż .
podeszłam do niego i zapytałam .
-Co ty tu robisz ?
-Chciałem cię odwiedzić i... przeprosić za wczoraj * nagle wręczył mi bukiet 21 czerwonych róż,zarumieniłam się *
-Dziękuje są piękne , nie masz za co Justin ja to rozumiem i chcę podjąć sie tej próby .
-Wiem ,damy razem radę obiecuje ..
-Justin ja o tym wiem jesteśmy sobie przeznaczeni .
-Skąd to wiesz ?
-Widzę to po twoich oczach ..są przepełnione miłością .
-Kocham Cię Mill . - Tuż po tym pocałował mnie w usta a ja przysunęłam się do niego .
Byliśmy ciało w ciało..
-Justin obiecaj mi coś ..
-Jasne mów ..
-forever Together ?
-tylko z Tobą i na zawsze obiecuję..wtedy poczułam że ta miłość może przetrwać każdą burze !


DZIĘKUJE WAM ZA KAŻDY KOMENTARZ ! <3
jesteście wspaniali < 3333                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

5 komentarzy: